To co dzisiaj napisze, wielu z pewnością się nie spodoba. Dlatego, że niemal prawie 80% rodziców, szczególnie tych pierworodnych popełnia te błędy i nie widzi w nich nic złego, choć skutki wyjdą dopiero po czasie. Jeżeli jesteś ze mną od jakiegoś czasu, to wiesz, że nie owijam w bawełnę i nie dmucham na swoje dzieci. Jako pierworódka też popełniłam, nie które z tych błędów. Ale gdy tylko doszło do mnie, że źle robię, przestałam. I przy drugim dziecku tego nie robiłam.
Dzisiaj we wpisie znajdziecie odpowiedzi specjalisty. Ale wpierw kilka słów o Pani Monice.
mgr Monika Młoda – Terapeuta NDT-Bobath
Jest absolwentką studiów magisterskich Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Od kilku lat zajmuje się rozwojem oraz rehabilitacją noworodków, niemowląt i dzieci. Oprócz rehabilitacji dzieci zajmuje się również integracją sensoryczną.
Stronę, którą prowadzi Pani Monika na facebook’u BabyFizjo zaczęłam obserwować jakiś czas temu. Można znaleźć tam, informacje o rozwoju dziecku, czego nie powinno się robić i jak to wpływa na rozwój malucha. Bardzo wiele pożytecznych informacji! Babyfizjo ma także swoją osobistą stronę internetową (link) na której możecie dowiedzieć się czym dokładnie zajmuje się Pani Monika, jak pomaga dzieciom i ich rodzicom. A także więcej informacji o niej samej. Wypowiedzi Pani Moniki będą zawarte jako cytat.
Na początek od Pani Moniki:
"Z punktu widzenia fizjoterapeuty najważniejszy jest rozwój ruchowy dziecka. Dla niektórych to co teraz napisze może być zaskoczeniem, a dla niektórych oczywistością. Mam namyśli, że rozwój mowy, intelektualny zawsze idzie w parze z rozwojem ruchowym. Nie może następować rozwój ruchowy bez rozwoju intelektualnego i odwrotnie.
W każdym domu niezbędna jest przestrzeń dla dziecka. Dlatego każde dziecko powinno mieć matę, dywan albo puzzle piankowe na których będzie mogło uczyć się nowych umiejętności. Zabawy podłogowe to prosta i najlepsza stymulacja rozwojowa dla dziecka i jednocześnie fajna aktywność ruchowa – również dla rodziców."
5 błędów, które popełniasz w opiece nad swoim dzieckiem:
1. Sadzasz dziecko, które jeszcze samo nie siedzi.
Widok dwumiesięczniaka czy trzymiesięcznego dziecka podpartego poduszkami, w krzesełku lub huśtawce, jest porażający. Dziecko samo wie kiedy jest wstanie, usiąść samodzielnie. Do tego wyczynu musi się wpierw przygotować. Wzmocnić swoje mięśnie, które trenuje gdy leży na brzuszku. I tylko ta pozycja jest właściwa przez pierwsze miesiące, poza leżeniem plackiem.
"Kiedy dziecko usiądzie samodzielnie ? Te pytanie nurtuje większość rodziców. Wiadomo, że każde dziecko jest inne i podchodzimy do każdego dziecka indywidualnie. Jeżeli dziecko będzie gotowe to samo usiądzie. Najczęściej z pozycji czworaczej albo z pozycji amfibii. Dlatego Wasze dziecko będzie siadać wtedy kiedy osiągnie najpierw te umiejętności. Zazwyczaj średnio dzieje się to około 8 miesiąca życia.
Zapamiętajcie….Po pierwsze - nie podpieramy dziecka poduszkami, żeby siedziało. Po drugie, nie wolno trzymając dziecko za rączki ciągnąć je do pozycji siedzącej. I po trzecie, nie sadzamy dziecka na swoich kolanach opierając jego plecy o swój brzuch i w krzesełkach. Wszystkie te przykłady to siad bierny na który dziecko nie jest jeszcze gotowe. Rodzice często tłumaczą sadzanie dziecka na nogach tym, że ono to lubi bo się uspokaja i obserwuje otoczenie. Tak, to prawda dziecko uwielbia pozycje wyższe i pozycja siedząca jest dla niego bardzo atrakcyjna, ale możemy wyrządzić mu wiele szkody jeżeli będziemy sadzać je za wcześnie, ponieważ jego układ mięśniowo-kostno-stawowy nie będzie gotowy."
2. Przyspieszasz naukę chodzenia.
Czy za ręce czy w chodziku. Mylną opinią jest fakt, że nie każde dziecko musi raczkować. Jest to etap rozwoju, który przygotowuje dziecko do samodzielnej nauki chodzenia. Wzmacnia mięśnie pleców oraz nóg na których twoje dziecko później stanie. Wcześniejsze wymuszenie chodu na dziecku, powoduje pominięcie czworakowania lub znacznie je opóźnia."Dziecko najpierw wstaje w łóżeczku albo przy meblach, potem chodzi przy nich bokiem, czasami chodzi i trzyma się jedną ręką następnie puszcza się i stoi w miejscu, a na koniec robi samodzielnie pierwsze kroki. Okres między momentem kiedy dziecko spionizuje się a chwilą kiedy zacznie w pełni samodzielnie chodzić jest na ogół spory. Oczekuje się, że do 18 miesiąca życia każde dziecko powinno zacząć samodzielnie chodzić. "
3. Zbyt często korzystasz z leżaczka.
Jest to gadżet, który ma matkom pomóc. Jak wszystkie inne, ale także szkodzi. Dziecko w nim przyjmuje złą pozycje. Kręgosłup zamiast być w prawidłowym ułożeniu jest wygięty w łuk. Co powoduje zaokrąglone plecy u malucha. Dlatego w żadnym wypadku nie wolno zostawiać dziecka w leżaku podczas snu. Jeżeli musisz z niego korzystać, to korzystaj, ale z głową. Tym bardziej, że maluch który nie siedzi, nie potrzebuje siedzieć, by się czymś zainteresować. Lepszą opcją jest, aby leżał we wózku na płasko, gdy ty jesteś zajęta. Tym sposobem, maluch nie będzie zmęczony pozycją pionową i ograniczeniem ruchu.4. Zakładasz buty na wyjście a także w domu.
Wybacz moją szczerość, ale dwumiesięczne niemowlę nie potrzebuje butów! Do momentu, aż nie zacznie samodzielne chodzić, są zbędne. Hamują naturalny rozwój stopy i jej swobodny ruch."Większość rodziców śpieszy się do zakupu butów jeżeli dziecko podejmuje pierwsze próby wstawania w łóżeczku. A to jest jeszcze daleka droga do wizyty w sklepach z butami dla dzieci.
To teraz kiedy kupić buty ? Buty kupujemy wtedy, kiedy zamierzamy z dzieckiem wyjść na pierwszy samodzielny spacer. Nie ma sensu kupowanie butów dziecku, które na spacerze siedzi tylko w wózku, ponieważ buty nie są tanie, a dziecku bardzo szybko rośnie stopa. Takie zakładanie butów dziecku niczemu nie służy, a nawet nie jest wskazane. W większym stopniu jest to kwestia wizualna rodzica - dziecko ładnie ubrane od stóp do głów wydaje się większe i „doroślejsze”.
Dziecko w domu musi najczęściej przebywać boso albo w skarpetkach antypoślizgowych. Wtedy jego stopa pracuje aktywnie i ma szansę się wzmocnić i przygotować do chodzenia. A co z dziećmi, które za wcześnie zaczęły wstawać albo nie przygotowały sobie stóp do przeniesienia ciężaru ciała na stopy i mocno je koślawią ? Wtedy tym bardziej nie zakładamy butów ? To, że stopa wtedy będzie ładnie wyglądać nie spowoduje, że mięśnie zaczną lepiej pracować albo, że stopa w butach pracuje i będzie prawidłowo się układać. W takiej sytuacji musimy tym bardziej dać dziecku czas, które jak najwięcej powinno doświadczać różnorakiego podłoża bez butów. Tylko wtedy damy możliwość stopie wypracowania mechanizmów i wzmocnienia."
5. Zimny chów – znasz to określenie?
Nie noś, bo przyzwyczaisz. Zostaw niech się wypłacze. Słyszałaś to? Dzieci potrzebują bliskości rodzica. Nie tylko wtedy gdy płaczą, mają się źle czy są chore. Ząbkują, mają kolki. Potrzebują naszego ciepła zawsze, nawet gdy się złoszczą, źle zachowują czy mają atak histerii. Poprzez czułość dajemy im poczucie bezpieczeństwa. Wiedzą, że mogą na nas polegać, że kochamy je pomimo tego jakie są. Dobre słowo czyni więcej niż Ci się wydaje.Mam nadzieję, że dzisiaj rozwiałam Ci pewne wątpliwości czy też nieco zmieniłam wspólnie z Panią Moniką, pogląd na ważne aspekty bezpiecznego rozwoju Twojego malucha.
_____________________________________
Podoba Ci się wpis? Poprawił humor, a może rozbawił? Zdenerwował? - niemożliwe! W każdym razie, polub wpis, podziel się z innymi jego treścią. I zalajkuj mój fanpage na fejsie! Dziękować Ci dobry człowieku :)





















